Od momentu narodzin kobieta nie jest już sama. Dostaje debiutancką rolę – jedną z najważniejszych obsad jej życia – zostaje mamą. Musi napisać wówczas zupełnie nowy scenariusz, niestety często zapomina o scenach, w których to ona powinna być na pierwszym planie.

Aga Dzieniszewska – autorka bloga Buuba, mama dwóch chłopców

Na Pani blogu można przeczytać wiele motywujących artykułów i inspirujących historii – czy chce Pani w ten sposób bardziej zmobilizować współczesne pokolenie mam do spełniania się i realizacji swoich pasji?

Dokładnie! Bardzo, ale to bardzo nie lubię narzekania na swój los! Każdy z nas ma zdrowe dzieci, dwie ręce, a to co wokół nas – na to można zapracować. Użalanie się nad sobą sprawi, że będziemy się czuli jeszcze gorzej. Dlatego moim czytelniczkom polecam by po urodzeniu maluszka nie wpadły w wir, którym nazywam „nie chce mi się myć włosów, bo cały dzień nie wychodzę z domu”, „nie chce mi się zdjąć dresów, bo przecież jestem z maluszkiem w domu”. Mogłoby to się wydawać zbyt próżne, ale ja twierdzę, że takie rzeczy tylko nas rozleniwiają i sprawiają, że później jest nam ciężko wrócić do siebie, do pracy, do dawnego „JA”. Dlatego motywuje mamy, żeby zawsze były dla siebie numerem jeden, nawet po porodzie maluszka! Szczególnie, że dzieci szybko rosną, a nierealizowane pasje gasną…Także głowa do góry! Wszystko przed Wami! 😀

Czy pomysł na blogowanie narodził się z pasji do fotografii?

Tak, pasjonuję się fotografią od 13 roku życia. W sumie wcześniej miałam do niej smykałkę, jednak to dopiero w wieku 13 lat poszłam na kółko fotograficzne, by rozwijać swoją pasję. Na początku to było wywoływanie zdjęć z kliszy w ciemni, później przebrnęłam przez całą fotografię cyfrową, która rozwijała się razem ze mną. Teraz operuję moją lustrzanką – z moich marzeń – co tylko potwierdza fakt, że jeśli czegoś bardzo pragniemy to właśnie tak się stanie. Oczywiście moją pasję mogłam również rozwijać po narodzeniu się mojego pierwszego maluszka. Nie miałam co robić z tymi wszystkimi zdjęciami (a nie lubię czegoś odkładać po prostu do szuflady) i pomysł, który podsunęła mi koleżanka, był rewelacyjny! – Zakładam blog!

Jak godzi Pani bycie matką z blogiem i aktywnym życiem zawodowym?

Tutaj mogłabym napisać elaborat, ponieważ prowadzenie bloga to nie tylko praca, to również pasja, która nieustannie sprawia, że się rozwijam. Dodatkowo prócz bloga i moich dzieci, oraz prowadzenia domu, prowadzę działalność gospodarczą. Bliżsi znajomi się ze mnie śmieją, że jestem człowiekiem orkiestrą – i chyba jestem. Nie lubię się po prostu nudzić.

Oczywiście przyznam, że jest lżej od kiedy dwójka moich szkrabów zaczęła chodzić do przedszkola, bo wcześniej było o wiele ciężej. Gdy chłopaki są w przedszkolu, mam czas by napisać post, czy ogarnąć sprawy związane z działalnością gospodarczą. Pół soboty spędzamy na wspólnych porządkach domowych, a zdjęcia na blog powstają podczas wspólnych weekendowych zabaw, bądź urlopowych wyjazdach. Dodatkowo latem jest łatwiej je zrobić, bo długo jest jasno. Zimą niestety ciężko o dobre światło do zdjęć. Uważam jednak, że dla chcącego nic trudnego. Jeśli naprawdę bardzo czegoś chcemy – możemy to zrealizować 😀

Pani pociechy przyszły na świat rok po roku – czy ciężko było powrócić Pani do pracy po tak dłuższej przerwie?

Nie wiem czy w moim przypadku mogę mówić o wielkim powrocie do pracy. Pracowałam do ostatniego dnia przed porodem. Niektórzy do mnie dzwonili jeszcze na porodówkę. Musiałam się tłumaczyć, że przepraszam, nie mogę się spotkać, bo za chwilę rodzę dziecko. Konsternacja po drugiej stronie telefonu była dosyć zabawna. Po porodzie od razu miałam znów pracę, jaka to by nie była, czy pisanie tekstów, czy robienie zdjęć, było to pracą, aczkolwiek przyjemną. Od zawsze działam na swój rachunek i mogę sama rozdysponować swój czas, a że jestem osobą, która nie lubi się nudzić, pracy jest pełno w moim życiu. Nawet podczas wychowywania maluszków.

http://buuba.pl/ interaktywna szuflada, pełna napisanych tekstów i zrobionych zdjęć 😊

Podobne posty